Joanna Bogacz

Jak wybrać Doradcę ds. Nieruchomości?

Wybierając temat na artykuł doszłam do wniosku, że jeszcze nigdy nie opisywałam Ci kulis mojej pracy. Jak wygląda mój dzień na co dzień i dlaczego akurat nieruchomości w moim życiu się pojawiły?

Poznaj mój zawód od kuchni. Zarówno dobre i złe strony. 

Nazywam się Joanna Bogacz i jestem Doradcą ds. Nieruchomości – nie agentem, nie pośrednikiem, nie sprzedawcą, tylko Doradcą licencjonowanym nr 22733.

Doradca to osoba, która nie tylko posiada wiedzę, kompetencje i doświadczenie, ale przede wszystkim rozwiązuje sytuacje w jakiej znalazł się Klient. Dodatkowo Doradca nie jest tylko teoretykiem, ale także praktykiem w inwestycjach w nieruchomości. Nie jest na rynku tylko na chwilę, aby zarobić na ,prowizji’. Ma misję do wykonania w ramach prowadzonej przez siebie firmy. Tworzy markę osobistą. Obala mity związane z tym zawodem. Jest łącznikiem transakcji, a nie tylko przecinkiem. Tym dla mnie jest Doradca ds. Nieruchomości.

Jednak ta definicja nie była taka w 2014 r., kiedy zaczynałam swoją zawodową drogę.

Pierwsze 5 lat mojej działalności było stricte sprzedażowe. Miałam produkt (nieruchomość) i moim zadaniem było sprzedać ją po jak nawyższej kwocie. Liczył się czas transakcji. Im szybciej, tym lepiej. Od razu było widać efekty. Wystawiona fv za prowizję i od początku nowa transakcja. Sprzedaż była priorytetem. Nie Klient i jego potrzeby. Nie budowanie relacji długofalowych.

Tak działałam przez 4 lata. Przez ten czas zrobiłam blisko 280 transakcji. Aż w 5 roku mojej działalności zaczęły pojawiać się przebłyski (teraz już wiem, że to mózg do mnie mówił), że nie tędy droga jeżeli chce pracować w tym zawodzie. Albo coś zmienię, albo wypalę się zawodowo.

Ile można było siedzieć w pracy? 6 dni x 12 h = 72 h/tydzień + czasami niedziela lub inne święto…

Dokładnie 3,5 roku temu podjęłam decyzje, że zmieniam system pracy z Klientem. Albo robimy to po mojemu, albo nie robimy wcale. Wszystkie metody sprzedażowe/pozyskiwanie Klietnów/ techniki – nie zastąpią wysłuchania Klienta i przedstawiania mu rozwiązania pod jego indywidualna sytuacje.

Nigdy nie ma takich samych sytuacji, są podobne, ale nie takie same. Dlatego określenie: indywidualne podejście do Klienta, a za tym wskazanie rozwiązania jest podstawą dobrej obsługi Klienta.

Ważnym jest to, by nie składać obietnic bez pokrycia. Nawet najgorsza prawda jest lepsza niż kłamstwo. W relacjach z Klientami nie ma miejsca na takie zagrywki. To narusza nasz wizerunek eksperta. Prawda zawsze się wybroni.

Dla części z Was jest już znane, że ja lubię filozofować. Niektórym to odpowiada – innym nie. Każdy ma prawo wyboru. Jednak moim zadaniem jest wyciągnięcie całego potencjału nieruchomości… bo każda nieruchomość ma potencjał, dlatego tak ważne jest przeanalizowanie danej nieruchomości, nim ona pojawi się w ofercie. Właściciel nieruchomości nie musi dostrzegać jej potencjału. To rola Doradcy ds. Nieruchomości. Gdy decyduję się przyjąć nieruchomość „pod swoje skrzydła” zawsze wykonuje mini tournee po dzielnicy. Szukam perełek i podpytuję sąsiadów, jak im się mieszka.

Następnie mój prawnik i moja architekt, analizują nieruchomość pod względem prawnym, a także inwestycyjnym zgodnie z obowiązującymi przepisami budowlanymi.

I tutaj pojawia się nam kolejna ważna cecha Doradcy ds. Nieruchomosci – Doradca nie jest Zosią samosią. Po dwóch latach działalności doszłam do wniosku, że potrzebuje Asystentki (pozdrawiam Cię Karolino). Asystentki, która pracuje ze mną już 6 lat. Dodatkowo mój team składa się z :

  • prawnika,
  • architekta,
  • doradcy finansowego
  • doradcy kredytowego,
  • grafika,
  • specjalisty SEO,
  • specjalisty ADS,
  • copywritera
  • fotografa wnętrz + dron,
  • kamerzysty,
  • 2 informatyków.
  • fotografa lifestyle,
  • konserwatora powierzchni płaskich
    + moja skromna osoba 🙂

Łącznie 15 osób, których zadaniem jest jak najlepsze zaprezentowanie nieruchomosci, znalezienie Klienta i dokonanie transakcji. 

Moim tłem jest aż 14 osób – wzajemnie pracujemy; szukamy rozwiązań; udoskonalamy procesy; jesteśmy grupą, która zawsze może na siebie liczyć i która chce się od siebie uczyć. W tych relacjach pięknie jest to, że gramy do jednej bramki, bo chcemy stanąć na wysokości zadania  i odpowiednio obsłużyć Klienta.

Na Doradcy ds. Nieruchomości ciąży ogromy obowiązek. Szczególnie wtedy, gdy Klient na zakup nieruchomości przeznacza oszczędności życia lub zaciąga na siebie zobowiązanie. Doradca powinien mieć szacunek do pieniądza i do pracy Klienta, jaką wykonał, aby zgromadzić kapitał. Nie ma miejsca na lekkomyślne zagrania.

Ostatnie lata w mojej firmie upływają pod hasłem „rewolucja”.Jak to mawiamy z moją asystentką Karoliną „starych kotletów” nie odgrzewamy. Podejmujemy takie działania, aby być krok przed konkurencją. Choć słowo „konkurencja” jest nieodpowiednie. Każda firma, z którą współpracuję jest partnerem biznesowym. Tak podchodzę do tych relacji.

Cieszę się, że jako Doradca ds. Nieruchomości mogę wspierać Klientów w poszukiwaniu rozwiązań. Statystycznie jeden problem ma 7 rozwiązań, dlatego to niestandardowe podejście mi pomaga. Dla mnie problem jest szansą na nowe doświadczenie, sprawdzenie swoich kompetencji i zmierzeniem się z wyzwaniem. Otworzenie się na taką formę pracy z Klientem motywuje do ciągłego rozwoju, poszerzania wiedzy czy zmiany nawyków. Nauka, to mój nieodłączny element pracy.

Swoją wiedzą dzielę się w ramach tego bloga oraz:

  • programu ,,Merytorycznie o Nieruchomościach’’ na YouTube – w każdy wtorek o 19:00 – gdzie analizie poddaję każdy temat związany z branżą nieruchomosci.; program jest też dostępy w wersji podcastowej;
  • udziału w wydarzeniach branżowych min. Targach Mieszkaniowych – takie wydarzenia to nie tylko możliwość spotkania face to face, ale także szansa na poznanie mojego toku myślenia,
  • w książce 7×7 – czyli pierwszy w Polsce przewodnik o zakupie nieruchomosci – jest to zbiór całej mojej dotychczasowej wiedzy przy transakcji zakupu nieruchomosci. Pokazuję tutaj sylwetki Klientów ich problemy/ zastosowane rozwiązania/wymówki jakimi się zasłaniamy, by nie wprowadzać zmian w życie,
  • eBook – 7 kroków aby nabyć nieruchomosci – darmowy do pobrania w mojej www i do indywidualnej pracy, gdy ktoś nie potrzebuje skorzystać z Doradcy ds. Nieruchomosci.

Jestem zwolenniczką zadawania pytań, niekiedy trudnych pytań. Nie namawiam Klientów do brania kredytów na 30 lat.  Żyjemy w świecie wiecznej konsumpcji. Jesteśmy wręcz atakowani z każdej strony, aby tylko nabyć kolejną rzecz. Jednak „więcej” ma swoje granice. A mniej znaczy więcej. Podobnie jest z nieruchomościami.

I na koniec –  bez względu pod miejsca i etapu, na jakim się znajdujesz życzę Ci wszystkiego dobrego, Trzymam kciuki za Twoje inwestycje w nieruchomosci.

Pamiętaj ze wszystko zależy od Ciebie i ewentualnie od Twojego Doradcy ! 🙂

Pozdrawiam,

Joanna

Przeczytaj także

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.